Isia "trzymająca kasę" :-))

O bullterrierach powiedziano już wiele. Są to informacje dobre i złe. Jaka jest prawda, można przekonać się wyłącznie, poznając bullterriery osobiście. Ich niezwykłość polega na tym, że siła i niepokorność przeplata się z inteligencją i poczuciem humoru. Jako terriery wymagają konsekwentnego prowadzenia i mądrego przewodnika, który ich temperament wykorzysta wyłącznie do zabaw i miłego spędzania czasu. Przed decyzją o posiadaniu jakiegokolwiek psa należy pamiętać, że pies nie może być ZACHCIANKĄ, sposobem na sąsiada, lub dowartościowaniem siebie. To bardzo istotne, ponieważ żadna z ras psów nie została stworzona przeciwko człowiekowi. Pies został udomowiony przez człowieka, i to człowiek wybrał towarzystwo psa, a nie odwrotnie. Niestety ludzie w swojej drapieżności i dążeniu do zaspokajania nawet próżnych potrzeb wykorzystują albo raczej nadużywają możliwości zwierząt przeciwko innym ludziom. Na szczęście w Polsce i wielu krajach zły czas dla bullterierów minął i wyszły z podziemi zaprzestając udziału w okrutnych procederach, zajmując miejsce jako psy do towarzystwa. Świadomie użyłam zwrotu „psy do towarzystwa”, bo bullterriery, które znam z najbliższego otoczenia, spędzają czas blisko swoich ludzi, sypiając z nimi w łóżkach i zamęczając piłkami przy każdej możliwej okazji. Wierzę, że w półświatkach opinia bulli jako „dobrych” rywali dla innych psów odeszła na dobre.
Uważam także, że nie ma ras agresywnych i zagrażających ludziom. Nawet rasy psów wyselekcjonowane przez ludzi do okrutnych walk między psami lub z innymi zwierzętami NIGDY nie stawały do walk z ludźmi. Poza tym, po zakończonych rundach te, które przeżyły były oglądane i opatrywane właśnie przez ludzi, którzy po kilku dniach, a może nawet godzinach, łamali zaufanie psów po raz kolejny, wystawiając je do kolejnej walki...
Właściciel - posiadacz psa, musi być świadomy, że pies szczęśliwy - to pies zadbany, zarówno fizycznie i psychicznie. Należy to do obowiązku człowieka bezwzględnie! Do właściciela psa należy zaopatrzenie go w codzienną dawkę ruchu, nakarmienie (odpowiednio do potrzeb organizmu), dbanie o zdrowie i dobre relacje z innymi psami i ludźmi. Dla psa, a bullterriera szczególnie - najważniejszy jest człowiek i kontakt w postaci zabawy, spaceru, pogłaskania.
Rasa Bullterrier powstała dzięki Jamesowi Hinks z Anglii, który jest uważany za "ojca" rasy. Niestety on sam używał bullterrierów do walk i dla uzyskiwania jak najlepszych wyników w tym okrutnych procederze, jego hodowla postępowała w kierunku uzyskiwania psów o odpowiednich predyspozycjach budowy ciała, mocnych szczękach i nieustępliwości. Dlatego przy tworzeniu rasy, używano dawnego typu buldoga, wymarłego już białego teriera angielskiego i współczesnego tamtym czasom dalmatyńczyka (inne źródła podają, że mógł być to pointer hiszpański.) Ich nietypowa uroda przysparza im zwolenników i przeciwników. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na pierwszego bullterriera, pozostanie wierny tej rasie. Wygląd głowy współczesnego bullterriera, został ukształtowany w latach 70 XX w. Oczywiście pierwsze egzemplarze o łukowatej głowie (tak bardzo cenionej przy ocenie bullterrierów) urodziły się na wyspach brytyjskich - czyli na ziemiach rasy. O ile Anglicy szybko zaakceptowali zmianę wyglądu głowy, o tyle w innych krajach, zajęło to trochę czasu. Najbardziej znana słowna walka na temat „głowy” bullterrierów toczyła się pomiędzy jednym z ówczesnych hodowców brytyjskich RaymondemOppenheimer'em (hod.Ormandy), a uznanym hodowcą austriackim prof. Emilem Hauck. Obaj panowie będąc zresztą sędziami kynologicznymi, przekonywali siebie nawzajem, którego racje są bardziej korzystne dla rasy. Efektem kilkuletnich przepychanek obu zasłużonych dla bullterrierów dżentelmenów, było zakupienie przez prof.Hauck'a bullterriera o wyłukowanej głowie (Hollyfir'a FEN POACHER). Na cześć zasług kynologicznych Pana profesora, w Austrii od ponad trzydziestu lat, co dwa lata odbywa się wystawa pod nazwą Memoriał Haucka. Miałam wielkie szczęście, przyjemność i radość wziąć udział w tej bardzo ważnej wystawie w roku 2004, z moją najwspanialszą przyjaciółką - INWAZJĄ BIELI Rewelacja z Galicji (Isią). Jako pierwsza bullterrierka z polskiej hodowli – zwyciężyła wówczas, występując w klasie Trophy,(a więc dla utytułowanych psów) i otrzymała tytuły: Zwycięzcy Memoriału Hauck'a, Najlepszego Białego Bullterriera oraz Najlepszego Psa Wystawy (Best In Show). Uczestniczyło wówczas w wystwie ponad 100 bullterrierów.
W Polsce przedstwiciele rasy pojawili się w końcu lat.70. Dość szybko zyskiwały popularność, głównie ze względu na swoją oryginalną urodę, ale też osławioną siłę. Niebezpieczny okres dla rasy miał miejsce w początku lat.90, kiedy, trafiały w ręce nieodpowiedzialnych ludzi, chcących chwalić się ich walecznością w stosunku do innych psów i zwierząt. Na szczęście, ten czas minął i obecnie przebywają już w rękach miłośników rasy, którzy konkurują ze sobą jedynie w ringach wystawowych, dając dobre świadectwo na temat dobrotliwego oblicza bullterrierów.
Bullterriery są stosunkowo niewielkie, więc nadają się do mieszkania w bloku. Jako młode są wesołe i zabawne, bywają uparte, ale szybko się uczą. Konsekwencją i pracą można osiągnąć naprawdę dobre wyniki. Im więcej czasu poświęcamy bullkom, tym bardziej" idziemy do przodu" w wychowaniu naszego psa. Szkolenia w zakresie posłuszeństwa są jak najbardziej wymierne, pod warunkiem, że pracujemy też po za spotkaniami z grupą. Bullterriery dobrze radzą sobie na torach agality i w konkursach obedience - oczywiście jeśli właściciele aktywnie pracują ze swoimi psami. W Czechach można spotkać bullterriery po szkoleniach myśliwskich (pracują jako dzikarze i psy tropiące). Kilka lat temu grupa Czechów, postanowiła pójść dalej i przeszkolić swoje bullterriery jako psy ratownicze z całkiem dobrym rezultatem. W kontaktach z dziećmi są czułe i delikatne (jednak zawsze wskazana jest obecność dorosłych, na których spoczywa odpowiedzialność za prawidłowe relacje pomiędzy dzieckiem i psem).
Jak każdy właściciel psa, także i ten bullterriera, powinien jak najwięcej dowiedzieć się, o mechanizmach psich zachowań, poznać język ciała psa, oraz system sygnałów wysyłanych przez zwierzęta (bo do wypadków z udziałem psów dochodzi właśnie z braku edukacji i znajomości tych bardzo ważnych aspektów.) Wówczas łatwiej porozumiewać się ze swoim przyjacielem i ciężej popełniać błędy, za które w razie przykrego wypadku obciążony byłby pies, a właściciel pozostałby bezkarny.
Właściciele bullterrierów mają trudne zadanie. Do nich należy przede wszystkim dbałość o samego psa, ale także udowadnianie społeczeństwu, że pomimo, że bullterrier jeszcze 100 lat temu wykorzystywany był jako pies bojowy, obecnie spełnia funkcję towarzysko - emocjonalną. Wbrew wyglądowi przez niektórych ocenianemu niepochlebnie, bullterriery to psy wrażliwe, dla których kontakt z człowiekiem jest bardzo istotny.
Zagranicą zdobyły popularność dawno temu. Zachwyciły swoją urodą i inteligencją m.in.: gen. Pattona, Agathę Christie, Księżniczkę Annę, a także znanego pisarza Jonathana Carrolla (autora "Krainy Chichów", "Dziecka na niebie", "Cylindra Heidelberga", "Białych jabłek" "Szklanej Zupy" i ostatniej pt. „Zakochany Duch”.) W "Kranie Chichów" - swojej pierwszej powieści autor umieścił dwa najsłynniejsze bullterriery - Kulfona i Pańcię, z kolei w innych książkach czytelnik poznaje Big Top'a. Natrafiając w powieściach Carrolla na fragmenty o bullkach, nie można ich zlekceważyć. Autor bardzo trafnie opisuje zachowania książkowych psów. Na pewno wynika to z faktu, że sam Jonathan zamieszkuje z białym bullterrierem.
Poszukujesz psiego przyjaciela?Trafiłeś -wybierając bullterriera!
*Wszelkie prawa zastrzeżone, aby skorzystać z powyższej treści należy uzyskać zgodę autora.
Katarzyna Turecka